niedziela, 17 października 2010

przegoniłyśmy choroby wszelakie (bo po drodze i mnie dopadło, szczerze mówiąc nadal coś mi szaleje w czeluści gardzieli i chrycham niemiłosiernie, ale to nic w porównaniu z tym, co nam zafundował wirus w zeszłym tygodniu) i korzystamy z jesieni, bo jesień jest fajna, kororowa i póki co słoneczna.
Centrum Kultury Wilanów - fajne miejsce, wybrałyśmy się tam dziś na Bajkowy Poranek Studia Miniatur Filmowych, ale średnio to wyszło, bo jak się na miejscu okazało - organizatorzy są, dzieciaki z rodzicami są, ale Centrum Kultury zamknięte na głucho! Teoretycznie powinien tam w środku być ochroniarz, ale nie reagował na dzwonek ani nie odbierał telefonu. Tajemnicza - i mam nadzieję, ze nie tragiczna- sprawa, w każdym razie imprezę odwołano:(, więc poszłyśmy na spacer.
Na cmentarz:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz