"Mamo, psy to są:
jamniki, duże psy i kundele."
czwartek, 29 lipca 2010
środa, 28 lipca 2010
imieniny
Natalia (łac. Dies Natalis Domini – w dniu urodzin Pana, tj. Jezusa Chrystusa) – imię żeńskie pochodzenia łacińskiego, nadawane początkowo osobom urodzonym w dniach chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia.
A Natalka, urodzona 4 dni przed Panem (szybsza, lepsza i w oczko!;)), ma imię po modelce:P
http://www.supermodels.nl/nataliavodianova
poniedziałek, 12 lipca 2010
Wiecie, że 5-i pół-latki potrafią bardzo szybko ozdrowieć!? A to dlatego, że sprzedają choróbsko matkom:)
W rezultacie mamy skaczącego i podrygującego śmigalca domagającego się lodów i rzężącą macierz, która drży przy 34-stopniowym upale:)
A tak z niusów, to nie była Szkarlatyna.
Ale też jest niesympatyczne - piecze w gardło, i podwyższa temperaturę ciała co w zderzeniu z temperaturą panującą wokół, robi się nie do zniesienia, mimo dużej cierpliwoci podmiotu, jak i dużej czułoci najbliższego swiata zewnetrznego, jakiej ten podmiot doswiadcza.
przepraszam, mam tu problemy z Ł
I jeszcze anegdotka:
Natalka wykąpana, umoszczona, po przeczytanej bajce, swiatlo zgaszone, ale jak zwykle cuduje.
Moja Mama: -Spij Natalko, jest bardzo pozno.
Natalka: - Pić chcę..
<...> parę min. później:
- No spij już..
- yyy.. a mogę jeszcze..
- NIE. zamykasz oczy i spisz! przesadzasz juz!
- aa.. jeszcze psa poglaszczę!
- NIE! spać, natychmiast! JESZCZE JEDNO SLOWO POWIESZ!
Natalka leży w zupełnej ciszy dluższą chwilę, po czym ... słychać cichutkie: "Kocham cię..?"
:)
W rezultacie mamy skaczącego i podrygującego śmigalca domagającego się lodów i rzężącą macierz, która drży przy 34-stopniowym upale:)
A tak z niusów, to nie była Szkarlatyna.
Ale też jest niesympatyczne - piecze w gardło, i podwyższa temperaturę ciała co w zderzeniu z temperaturą panującą wokół, robi się nie do zniesienia, mimo dużej cierpliwoci podmiotu, jak i dużej czułoci najbliższego swiata zewnetrznego, jakiej ten podmiot doswiadcza.
przepraszam, mam tu problemy z Ł
I jeszcze anegdotka:
Natalka wykąpana, umoszczona, po przeczytanej bajce, swiatlo zgaszone, ale jak zwykle cuduje.
Moja Mama: -Spij Natalko, jest bardzo pozno.
Natalka: - Pić chcę..
<...> parę min. później:
- No spij już..
- yyy.. a mogę jeszcze..
- NIE. zamykasz oczy i spisz! przesadzasz juz!
- aa.. jeszcze psa poglaszczę!
- NIE! spać, natychmiast! JESZCZE JEDNO SLOWO POWIESZ!
Natalka leży w zupełnej ciszy dluższą chwilę, po czym ... słychać cichutkie: "Kocham cię..?"
:)
piątek, 9 lipca 2010
:(
38 gorączki:(
w przedszkolu Panuje Szkarlatyna.
może to zatem być to paskudztwo, ale wysypki nie ma.
jest za to cudowne ozdrowienie i odzyskanie apetytu po nurofenie:)
milion kolorowanek, kaprysy, piżamka, kreskówki, buziaczki, tulenie na zawołanie co 30 sek., rozkazywanie - to wszystko jest też:)
w przedszkolu Panuje Szkarlatyna.
może to zatem być to paskudztwo, ale wysypki nie ma.
jest za to cudowne ozdrowienie i odzyskanie apetytu po nurofenie:)
milion kolorowanek, kaprysy, piżamka, kreskówki, buziaczki, tulenie na zawołanie co 30 sek., rozkazywanie - to wszystko jest też:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)