Kotku, opowiem ci bajkę - mówi Nati do kota - bajkę o takiej książce, jak jedna dziewczynka śpiewała przez mikrofon o Hefalumpie, co chciał być syreną.
Skomplikowana warstwa narracyjna:))
czwartek, 17 czerwca 2010
środa, 16 czerwca 2010
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Piotrek
- To fajnie, ze pójdziemy nad to jezioro. To ja odwiedzę mojego przyjaciela. Piotrka. On pod ziemią mieszka, wszędzie mieszka. W sumie jest kretem.
insekty
Ostatnio ulubionym słowem Natalki jest "insekt", który jest przedmiotem fascynacji, refleksji i wnikliwych dociekań.
Niektóre bowiem można zabijać, innych nie. Problem w tym, że teoretycznie nie można zabijać żadnych, a praktycznie trzeba zabijać komary, muchy i mole, na przykład. O kleszczach nie wspominajęc:/
Trudne, ponure prawdy życiowe:)
...................
Wychodzi Natalia ze sklepu(ostatnio mam czekać za drzwiami, a ona kupuje sama), taszcząc siatkę z soczkami, wyraźnie pochłonięta jakimiś myślami staje obok mnie i dzieli się taką oto refleksją:
- Adaś się dobrze nauczył.
- ?
- DEPTA mrówki.
- To wcale nie dobrze Natalko, nie można zabijać owadów, chyba ze komary. Mrówki nic nikomu nie robią!
- A właśnie, ze robią. - tu dziecko odkręca ze spokojem soczek. Popija łyczek. - MRÓWKI HODUJĄ różne SZKODNIKI- Popija łyczek - SZKODNIKI DRZEW - tłumaczy natchnionym szeptem, zapatrzona w dal.
********
- Przejechałam ćmę. Rowerem. Dopiero potem mi tata powiedział, że one są przyjacielsko nastawione. Potem było mi bardzo przykro.
*************
Natalia zachwycona skutecznością Offa na komary, wrzeszczy do pana z portierni:
- proszę pana, nas nie gryzą komary!! my jesteśmy popsikane! ŚRODKIEM OWADOBÓJCZYM!!
Niektóre bowiem można zabijać, innych nie. Problem w tym, że teoretycznie nie można zabijać żadnych, a praktycznie trzeba zabijać komary, muchy i mole, na przykład. O kleszczach nie wspominajęc:/
Trudne, ponure prawdy życiowe:)
...................
Wychodzi Natalia ze sklepu(ostatnio mam czekać za drzwiami, a ona kupuje sama), taszcząc siatkę z soczkami, wyraźnie pochłonięta jakimiś myślami staje obok mnie i dzieli się taką oto refleksją:
- Adaś się dobrze nauczył.
- ?
- DEPTA mrówki.
- To wcale nie dobrze Natalko, nie można zabijać owadów, chyba ze komary. Mrówki nic nikomu nie robią!
- A właśnie, ze robią. - tu dziecko odkręca ze spokojem soczek. Popija łyczek. - MRÓWKI HODUJĄ różne SZKODNIKI- Popija łyczek - SZKODNIKI DRZEW - tłumaczy natchnionym szeptem, zapatrzona w dal.
********
- Przejechałam ćmę. Rowerem. Dopiero potem mi tata powiedział, że one są przyjacielsko nastawione. Potem było mi bardzo przykro.
*************
Natalia zachwycona skutecznością Offa na komary, wrzeszczy do pana z portierni:
- proszę pana, nas nie gryzą komary!! my jesteśmy popsikane! ŚRODKIEM OWADOBÓJCZYM!!
środa, 9 czerwca 2010
wtorek, 8 czerwca 2010
podejrzani i inni
Idziemy grupką do Powsina, przednami kawał drogi przed las. Wtem odzywa się zmęczona Nati:
- no dobra. kto MA PRAWO mnie ponieść?
.....
- tata, podaj mi tik taki.
- sama sobie weź!
- dobra. Ania! podaj mi tik taki!
............
w autobusie:
- mamo.
-?
-mamo, powiem ci coś na ucho.
(...): - muszę iść do przodu, do pana kierowcy.
- dlaczego?
- muszę sprawdzić czy on czasem nie jest PODEJRZANY*..
* ostatnio powstała nowa kategoria- "podejrzani". Natalia wyszukuje w miejscach publicznych "podejrzanych" (wg.sobie tylko znanych kryteriów) i domaga się ich śledzenia. Chce też robić im zdjęcia.
- no dobra. kto MA PRAWO mnie ponieść?
.....
- tata, podaj mi tik taki.
- sama sobie weź!
- dobra. Ania! podaj mi tik taki!
............
w autobusie:
- mamo.
-?
-mamo, powiem ci coś na ucho.
(...)
- dlaczego?
- muszę sprawdzić
* ostatnio powstała nowa kategoria- "podejrzani". Natalia wyszukuje w miejscach publicznych "podejrzanych" (wg.sobie tylko znanych kryteriów) i domaga się ich śledzenia. Chce też robić im zdjęcia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)