poniedziałek, 17 maja 2010

menstosy

Idziemy sobie do sklepu spacerkiem.
Natalka ma mentosy.
- Natalka, a daj mentosa.
- pfff!

W końcu daje. Jednego.
za chwile:
-Natalka..daj mentosa:)
-Wymienię się na buziaczka i do końca już nie dostaniesz mentosów za to.
Ok, idę na taką wymianę, całuję ciamkający truskawkowy ryj i nie biorę mentosa.
Do sklepu coraz bliżej.
W paczce są już tylko trzy mentosy.
-Mama!! chcesz się wymienić: dam ci WSZYSTKIE mentosy za to, co mi kupisz zaraz w sklepie??
:D:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz