poniedziałek, 18 stycznia 2010

zepsute bachory

Oglądając "barbie calineczkę" zwracam się do dziecka z krytycznym komentarzem merytorycznym odnośnie zachowania postaci dziewczęcych, przedstawionych jako rozpuszczone, gnuśne, zawistne i wpatrzone cielęco w kolorowe wyświetlacze wszystkiego, co ma wyświetlacz, zepsute bachory. Tłumaczę, ze dzieciom nie kupuje się wszystkiego, czego zażądają i że te dziewuszyska są głupie itp, i czego się dowiaduję? Że to nie rozpuszczone dzieci są głupie, tylko rodzice, którzy swoim zachowaniem do tego doprowadzili:))).
Nie mam nic do dodania, pani pedagog!:)

"mamo mamo, poproszę na obiad frytki z kartofelkami"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz