Byłyśmy sobie z córką w Time cafe na herbatce i tostach u zaprzyjaźnionych dżentelmenów. Miło płynął czas, córka znajdowła sobie coraz to nowe rozrywki, aż w końcu przypomniała sobie o aparacie w torbie i wybłagała jego pożyczenie...
Cwaniak sam wybiera obiekty, rekwizyty, sam kadruje, sam czeka na odpowiedni moment kiedy cyknąć, patrzy uważnie na wyświetlacz...śmieszny, mądry cwaniak:)

a tu ciocia Rekin usadzona do fotografii i udekorowana:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz