poniedziałek, 1 lutego 2010

hopsa! z Olkiem

Olek to Natalki kolega.
Olek jest jeszcze mały, ale zadymiarz! Najbardziej lubi samochody, dziewczyny i bić się:))









ps.Pierwszy raz w życiu widziałam całkowite wyczerpanie baterii u człowieka w wieku lat pięciu. Objawia się to, i nazywa, padnięciem i wytępuje też u szynszyli, wiem, bo kiedyś mi padł, i zanim odnalazłam na półce podręcznik, w którym wyjaśnione było, ze szynszyl się przegrzewa czasami i wtedy należy pozostawić do ostygnięcia, uroniłam liczne łzy rozpaczy, ze umarł..
Ad rem -najpierw ów człowiek,októrym mowa, biegał, skakał, pełzał, zjeżdżał i wspinał się, a także darł się bez opamiętania, po dwoch godzinach zaś przybrał formę ciężkiego, rożowego, bezwładnego wora i zaległ na hamaku. Po kilku minutach ocknął się nagle, wstał na równe nogi, i ruszył z kopyta:))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz