czwartek, 25 lutego 2010

put' wsiegda budiet sonce

drodzy panowie od blogera, czy ten darmowy hosting latający mi za kursorem jest naprawdę konieczny?
:/
chciałam niespiesznie donieść, ze odbył się bal przebierańców, i na tę okoliczmność ogłaszam mały konkurs, drobną łamigłówkę, niewielką zagadkę:
otóż prosze odpowiedzieć czy Córka moja przebrała się ostatecznie za:
-księżniczkę
-pirata
-batmana
-księżniczkę

gratuluję wszystkim, którzy odgadli prawidłowo, i z gory odpowiadam na naurtujące was pytania: TAK SUKNIA BYŁA RÓŻOWA.
zdjęcia wkrótce.

Sprawa druga jest następującej treści a mianowicie mimoza zatrzymała się w rozwoju.
Generalnie mimoza sama w sobie zawiera treść zatrzymania się w rozwoju, bo mimoza to taka ciapowata panna, jakby ktoś nie wiedział.
Ale nasza mimoza składa się z kilku niezależnych łodyg, a to już wyższe łyko i drewno, więc pytam tylko : dlaczego? dlaczego, skoro kupiony dlugo po niej narcyz zdążył już zakwitnąć, być zakwitniętym, zacząć przekwitać, przekwitnąć i zwiędnąć?
otóż są niezbadane ścieżki dzikiej flory.

Natalia ma w przedszkolu calkiem zaawansowany angielski. Przynajmniej tak wnioskuję z nieokiełznanego onomatopeicznego bełkotu, który wydaje się z siebie Dziecko. Musimy chyba popracować nad wymową:). Swoją drogą angielski to jedyna lekcja z której zwiała(ha! kto z was ma na koncie wagary w przedszkolu? konformiści:P), hmm jak tu rozbudzić w dziecku miłośc..no dobra, chociaż swiadomośc użyteczności tego wszechzalewającego wszechświat makEsperanto? Ano nie trzeba chyba. Się nie uchowa, ot co.
Wielka szkoda, że nie mają rosyjskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz